30 maja 2018 r. w Stanicy Harcerskiej Biały Brzeg k/Kluczewska zainaugurowaliśmy siódmy, jubileuszowy biwak Chorągwi Wschodniej pod hasłem UGRUNTOWANI. Podobozem zuchowym dowodzili i opiekowali się: dh komendant Paulina Dzięgielewska (z drużyny Białostockie Żubry) oraz dh oboźny Piotr Patkowski (drużyna Olsztyńskie Sokoły). W tym roku gościliśmy pośród nas także zuchy z Chorągwi Południowej, których dziękujemy za wspólnie spędzony czas.
Tegoroczne hasło biwaku UGRUNTOWANI nawiązywało do budowania, zakorzenienia i ugruntowania naszej wiary w Boga. Zagadnienie to było tematem nabożeństw prowadzonych przez kapelana podobozu zuchowego brata Marcina Grzesiaka: uczyliśmy się m. in. o wierze wielkości ziarnka gorczycy, która może przenosić góry; o siewcy i czterech rodzajach gleby, o przyrównaniu Królestwa Niebieskiego do skarbu ukrytego w ziemi. Ponadto w czasie biwaku zuchy zdobyły 3 sprawności: astronom (pod kierownictwem brata Michała Pawluczuka), nasiona (o których uczyła nas dh Paulina Rawińska) oraz geolog (wspólna praca dh Zuzanny Chalupki i dh Marty Kalińskiej). Jak na każdym biwaku, obowiązkowym punktem były również gry terenowe: pierwsza powiązana ze sprawnościami, na której odszyfrowywaliśmy nazwy 12 kamieni szlachetnych, zbieraliśmy nasiona, kamienie oraz pobieraliśmy próbki gleby; druga natomiast związana była z życiem i działalnością Waldensów, zakończona ucztą u księżnej, w rolę której wcieliła się dh komendant Chorągwi Wschodniej Mirosława Grześkowiak.
Szczególnym gościem biwaku był brat, ale również druh Milan Moskala, pracujący misyjnie w Bangladeszu. W sobotni poranek, w czasie nabożeństwa, dh Mirosława przekazała Milanowi symboliczny czek na kwotę prawie 41 tys. zł zebranych w ramach Banana Projekt, przeznaczonych na posiłek dla podopiecznych brata Milana. Dziękujemy Bogu naszemu za tak licznie zebrane dary.
W sobotni wieczór nad brzegiem rzeki Pilicy byliśmy świadkami przepięknej ceremonii: Przyrzeczenia zuchowego Julii, Russella, Illii i Jonatana, Przyrzeczenia harcerskiego: Ady i Magdy oraz chrztu dh Adama Ryskiego. Przez całą ceremonię nad rzeką zbierały się ciemne chmury i widzieliśmy błyskawice, ale Bóg powstrzymał burzę, abyśmy mogli cieszyć się uroczystością i bezpiecznie wrócić do obozu.
Dziękujemy wszystkim, który dołożyli starań, aby biwak był bezpiecznym miejscem dla dzieci, aby mogły uczyć się kolejnych prawd o Bogu i ugruntować swoją wiarę w Niego. A przede wszystkim dziękujemy Bogu za Jego opiekę i wspaniały czas, który dał nam w ciągu tych kilku dni.
Czuwaj Marana Tha i do zobaczenia na kolejnym biwaku!
dh Magdalena Sulej-Lobert
[envira-gallery id=”1101″]

