Dla małej grupki adwentystów zamieszkującej w Mrągowie odbywający się tego lata w ich mieście obóz misyjno-zdrowotny długo pozostanie we wspomnieniach i modlitwach. Ale nie tylko im, bowiem ponad 12 osób z różnych zakątków Polski przyjechało, by służyć w dniach od 9 do 15 sierpnia, głosząc dobrą nowinę.
Zakwaterowaliśmy się w szkole podstawowej bardzo blisko jeziora Czos. Warunki na pewno nie domowe, bo klasy przestrzenne z dużymi oknami a temperatura w pomieszczeniu jak w saunie. Ale to nie przeszkadzało nam, ponieważ każdy z nas wiedział po co tu przyjeżdża. Cieszyliśmy się każdą okazją do wspólnych modlitw, wyjść misyjnych oraz posiłków.
Podczas obozu zdrowotnego zorganizowaliśmy trzy wystawy Expo Zdrowie. Dzięki uprzejmości władz miasta otrzymaliśmy zgodę na zorganizowanie wystawy w centrum miasta przy molo. Uczęszczane miejsce, nie tylko przez mieszkańców, ale również przez licznych turystów. Wystawa cieszyła się dużym powodzeniem, przyszło blisko 200 osób. Celem wydarzenia była reklama działającego od listopada zeszłego roku Klubu Zdrowia w Mrągowie. Dodatkowo, każda rozmowa zachęcająca do zmiany stylu życia cieszyła nas. Od wielu uczestników słyszeliśmy dużo ciepłych słów, co było dodatkową zachętą i motywacją by dać jeszcze coś więcej. Tak więc, rozdawaliśmy ulotki, gazetki, płyty oraz rozmawialiśmy z ludźmi. Poza dniami, kiedy nie odbywały się wystawy Expo Zdrowie, chodziliśmy z ankietami na temat zdrowia oraz religijności. Rozmawialiśmy o Bogu a nawet z niektórymi modliliśmy się. Pamiętam panią Bogusię, którą spotkaliśmy na ławeczce przy deptaku. Od paru miesięcy intensywnie czyta Pismo Święte, przestała uczęszczać od kościoła powszechnego. Rozmowa niezmiernie ją ucieszyła. Przyjęła chętnie książki oraz wspólnie z nami się pomodliła. Wierzymy, że takich spragnionych Słowa Bożego ludzi w Mrągowie jest więcej.
Podczas obozu oprócz misji, mieliśmy czas na wspólne warsztaty. A rozmawialiśmy o emocjach i o alternatywnych metodach leczenia, co jest dobre a czego należy unikać. Poranne i wieczorne nabożeństwa były niezwykłym czasem budowania więzi z Jezusem. Mogliśmy wysłuchać kazań Wojtka Wołoszyka, który mówił o potrzebie wypełnionego Duchem Świętym serca. Zrozumieliśmy po raz kolejny, że nie dzięki mocy czy naszej sile, ale dzięki działaniu Ducha Świętego wszystko może się dziać.
Pragniemy wyrazić naszą wdzięczność Bogu za to wydarzenie. Przez wiele miesięcy grupa wyznawców modliła się o błogosławieństwo dla tej misji. Bóg przygotował tak wiele otwartych serc i jak wierzymy owoce tych działań zauważymy. Pragniemy podziękować Grażynce i Małgosi za całe serce jakie włożyły w przygotowanie posiłków. Każde danie smakowało wyjątkowo – bo z serca. Michałowi, który zorganizował dla uczestników obozu wyprawę żeglarską oraz Diecezji Wschodniej za wsparcie.
Beata Śleszyńska
[envira-gallery id=”1182″]

